Éire

Shannon, 15 stopni Celsjusza, pochmurno

Niezmiennie zachwyca mnie widok chmur z góry. Jakbym był w jakiejś baśniowej krainie pokrytej kłębami dziwnej, lotnej materii. Przez małe okienko blaszanego pojazdu widać pustkę, która rozciąga się aż po sam horyzont, gdzie łączy się z nieprawdopodobnie błękitnym niebem. Aż chce się opuścić lecący wehikuł, pospacerować wśród tych dziwnie skłębionych kształtów, wystawić twarz do słońca, zatopić się w ciszy i zapomnieć na chwilę, że kilka kilometrów niżej jest jakieś życie.

Lądujemy, bierzemy bagaże i wychodzimy z lotniska. Czeka na nas już Bożena… nie widzieliśmy się kilka lat. Taksówką, którą prowadzi Pakistańczyk, jedziemy do centrum. Lekka dezorientacja… trzeba pamiętać o tym, że obowiązuje tu lewostronny ruch. W domu poznajemy Griszę i malutką Polinkę. Jemy świetne spaghetti carbonara, które wcześniej przygotowała Bożena i popijamy zieloną herbatę. Rozmawiamy o off-road, akcencie irlandzkim, ciekawych miejscach, które zaznaczam na mapie, o podróżach dalekich i bliskich. Grisza pokazuje mi, jak nie mając adaptera podpiąć się do gniazdka. Otwieramy ciemne irlandzkie piwo i rozmowa przenosi się do kuchni. Zasypiamy po północy.

Bożenka robi nam dziś klasyczne irlandzkie śniadanie czyli sadzone jajka, smażone kiełbaski i fasolkę w sosie. Potem obchodzimy okoliczne sklepy robiąc spożywcze zakupy i poszukując butli gazowej, której ostatecznie nie znajdujemy ale kupujemy za to czerwone wino na wieczór. Planujemy jutro udać się do Limerick.

Marto L. Jak obiecałem, pozdrawiam Cie z Irlandzkiej ziemi :-)
A na zdjęciu Polinka :-)



3 Responses to “Éire”

  • Marta Says:

    Opisy mnie zachwycają, mam nadzieje, że kiedyś wydasz książkę w której będziesz mógł podzielić się wrażeniami z podróży. Źle, że nie zjedliście kanapek jeszcze gorzej ,że ich nie wzieliscie na droge:) kartka jest piękna, Magda jestem zachwycona zdolnościami manualnymi. Wczoraj byłam na dniu próbnym w pracy, teraz czekam na tel co dalej. Ogromne całusy i uściski ode mnie i Dawida:):)

  • Ziom Says:

    Pozdrowienia z Karpackiego. Niech Wam wyspiarski klimat służy!
    Liczę oczywiście na pokaz slajdów przy zieleninie!
    ;-)

  • Bien Says:

    :))) fajnie,że już jesteście:))godnie..ehh..Irlandia..ja też chcę:))))’

Leave a Reply