O mnie
Prawdę poznałem, bo upadłem…
zabrałem w podróż to, co śmierci wyrwałem,
życiu ukradłem.
Zabrałem w podróż słodkie chwil minienie,
kwiat bez nazw, szczęście na palca skinienie.
Sól morza i chłód gór,
miękki puch i ptaków sznur…
by zatrzymać, co odchodzi w wiatru powiewach,
co zostało w tajemnych drzewach,
co wieść skrywają w swych skrytkach,
by zamknąć na zawsze
… złą pieśń …
… od Przyjaciela